.......................................................
only polish...
.......................................................
Krościenko nad DunajcemNo więc panocki i dziewice czos złożyć raport z gór w Wosze ręce, hej!
Jestem w góroch już całe 3 dni

Przepiękne widoki i kobiety

Lecz... już pierwszego dnia skreciłem kostkę w prawej nodze...

Ale po koleji...
Podróż

12 godzin pociągiem... 10 minut snu, mnóstwo śmiechu i picia

Potem busem przez wsie 700 metrów do góry. obecnie znajduję się około 800 metrów nad poziomem morza.
Co potem? Rozłożyliśmy się i... awaria mojej nogi... xD
Schodzac z jednej góry (o 7 rano) poranna rosa w współ

racy z moimi śliskimi butami spowodowały, że noge wygieła mi się pod mój zacny zadek, a stopa wygieło o 90 stopni, co spowodowało skrecenie kostki i całkowite rozwalenie woreczka mięśniowego

Przeraźliwy ból jakiego jeszcze nie zaznałem w życiu. A zaznałem wiele. Byłem 7 razy szyty. Miałem 3 oko na czole, złamaną rekę, pocięty skalpelem przy porodzie, przeżyłem wypadek, setki upadków podczas wspinaczek i ratuneki o drzewa wiszace 90 stopni to rzeki będącej podemną... i tak dalej... Jakoś żyję... i myślę, że już jutro będę na chodzie.
Ogólnie to góry są przepiękne

W sobotę wyjezdzam do Słowacji. Teraz znajduję się jeszcze w Polsce, ale jakieś 30 km od granicy.
Kolejny raport za tydzień

Pozdrawiam